niedziela, 3 lutego 2013

Niby Tylko SERNIK, ale nie aż Taki SERNIKOWATY, bo ze... SZPINAKIEM!

Odkryłam, że komiksowy Popeye jest moją bratnią duszą. Znacie typa? Na jego cześć kupiłam sobie koszulkę z jego sylwetką


Myślicie, że zadziała na mnie jako motywator ćwiczeniowy?
Jest zdecydowanie jedna cecha, którą współdzielę z tym uroczym marynarzem, mianowicie zamiłowanie do szpinaku. Darzę go miłością bezwarunkową! Jadłam już go w każdej postaci i dzisiaj leżąc w łóżku zaświtał mi pomysł, co zrobić do popołudniowej herbatki! No dobra, może szpinakowy sernik nie jest wymarzoną osłodą ponurego niedzielnego popołudnia, ale znacznie umilił mi oczekiwanie na obiad. Szkoda tylko, że szpinak w wysokiej temperaturze stracił swój piękny zielony kolor... Ehh, zanim go wrzuciłam do piekarnika, zachwycał moje oko swoim cudownym i tak wiosennym kolorem!
 Osobom, które nie lubią tej zielonej brei współczuję tego, że... nie potrafią go dobrze przygotować;) Musi być on dobrze przyprawiony, aby nawet największy przeciwnik zjadł ze smakiem!

SZPINAKOWY SERNIK
całość: 370 kcal

-250g chudego twarogu
musi być suchy, dobry jest Bieluch lub pakowany w okrągłą folię z Lidla; jeżeli ser jest mokry, należy go wykręcić w pieluszce tetrowej lub ręczniku kuchennym
-200g mrożonego szpinaku
-mały ząbek czosnku
-1 małe jajko
-kilka cienkich plasterków cebuli-u mnie 15g
-ulubione przyprawy
1. Szpinak wrzucić na patelnię i rozmrozić pod przykryciem, następnie dobrze odparować. Jeżeli nie boisz się kilku kalorii więcej, warto na patelnię uprzednio wrzucić łyżeczkę masła (jest to kwestia 40kcal), szpinaczek nabierze jeszcze lepszego smaku! Dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę, sól/wegetę, maggi, pieprz i najlepiej odrobinę gałki muszkatołowej. Trzeba dokładnie odparować wodę ze szpinaku, bo przecież nie chcemy podbijać kaloryczności dodatkami w postaci bułki tartej/mąki!
2. Ser i jajko dokładnie mieszamy w misce, dodajemy drobno posiekaną cebulę, wrzucamy gotowy szpinak. Masę doprawiamy wg gustu, proponuję po prostu skosztować, żeby wiedzieć, jakich przypraw dodać;)
3. Całość przekładamy do małej keksówki wyłożonej papierem do pieczenia (ja użyłam silikonowej) i pieczemy w 160* przez godzinę (radzę doglądać, każdy piekarnik jest inny).
4. Upieczony sernik wyciągamy z formy i suszymy przez godzinkę (ja zostawiłam po prostu w uchylonym, wyłączonym piekarniku, aby odparował).


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...